Niechorze małe miasteczko z piękną latarnią morską

0
1744

Jak wiecie na sierpniowej trasie Johanki było wiele miejscowości wczasowych. Niechorze urzekło mnie jednak od pierwszych chwil.

Idąc w stronę morza zacisznym laskiem z daleka słysząc szum fal, kierowałam się w stronę morza.

Kilka słów o wsi Niechorze

Niechorze do roku 1945 nosiło niemiecką nazwę HorstOstseebad Horst; od 1945 początkowo Horzewo.

To wieś o statusie sołeckim w północno-zachodniej Polsce, w województwie zachodniopomorskim, w powiecie gryfickim. Geograficzne umiejscowiona na Pobrzeżu Szczecińskim, Wybrzeżu Trzebiatowskim, nad Morzem Bałtyckim.

Niedaleko Niechorza znajduje się Jezioro Liwia Łuża. Miejscowość ta ma status kąpieliska i przystani morskiej.

W latach 1946–1998 miejscowość położona była w nieistniejącym obecnie województwie szczecińskim.

Trzeba nadmienić, że w Niechorzu znajduje się dworzec Gryfickiej Kolei Wąskotorowej, z przełomu XIX /XX wieku, a przy ulicy Środkowej 7 natrafimy na zabytkową zagrodę z przełomu XVIII/XIX wieku.

Zabytkowy wiatrak i park miniatur

Chociaż miejscowy parking w był żużlowy, kurzyło się, zaraz po wyjściu z auta od razu natrafiłam na park miniatur .

Jest to filia Parku Miniatur Dolnego Śląska w Kowarach, znajduje się niedaleko latarni , o której napiszę niżej.

W parku są wystawione 29 latarnie morskie, wszystkie wykonane w skali 1 do 10 .

Możemy też zwiedzić różne obiekty, z lat swej świetności, które obecnie stanowią ruinę. Wkomponowanie eksponatów w zieleń daje efekt nie do przecenienia!

I nagle oczom naszym ukazał się cudowny wiatrak -wyjęty jak z baśni.

To mi wynagrodziło niedogodności związane z nawierzchnią parkingu. Wiatr nas zakurzył, ale nie zrażeni ruszyliśmy na przeciwko przygodzie.

Ścieżki spacerowe i tereny rekreacyjne, schody na plażę

Trzeba powiedzieć, że z środków UE zbudowano wiele ścieżek nadmorskich. Pięknie wykończonym kostką deptakiem dotarliśmy nad morze, do którego wiodły nieco strome schody, które kończyły się betonową platformą, skąd kolejnymi schodami schodziło się na piękną w swej surowości plażę.

Kiedy wdrapałam się z powrotem po betonowych schodach na górę ,nieco dalej czekała mnie niespodzianka. Była to latarnia morska.

Latarnia Morska w Niechorzu – wspaniała i niepowtarzalna

Najsłynniejszym zabytkiem wartym zwiedzenia w miejscowości, jest niewątpliwie zespół latarni morskiej wybudowany w latach 1863-1866. Ucierpiał podczas działań wojennych w 1945 roku. Zo wspomnianego zespołu zaliczamy również domy latarników, dwa budynki o charakterze gospodarczym, a także wspaniały ogród z murowanym ogrodzeniem i furtkami.

W miejscowości znajdziemy trzy pomniki: foki Depki, Niechorskich Osadników który został przekształcony na mocy ustawy dezubekizacyjnej z 2016 roku z pomnika wyzwolicieli Niechorza oraz obelisk z napisem: Tym, co nie wrócili z morza.

Tereny wokół Niechorza znajdują się w specjalnym obszarze siedlisk- Trzebiatowsko-Kołobrzeskim Pasie Nadmorskim, oraz obszarach specjalnej ochrony ptaków- Zatoce Pomorskiej.

Znajdziemy to śmieszki, mewy srebrzyste, mewy białogłowy, mewy siodłate, kaczki krzyżówki, mewy siwe, biegusy zmienne.

Na plażach sporadycznie żerują foki pospolite. Natomiast na wspomnianym przeze mnie Jeziorze Liwia Łuża, spotkamy łabędzie nieme, czaple siwe , kormorany, a także perkozy.

Podsumowanie

Jak zawsze zachęcam do zwiedzania naszej pięknej Polski , od północy do południa , ze wschodu na zachód.

Takie zaciszne miejscowości jak Niechorze są niepowtarzalne. Jak w wielu tego typu nadmorskich kurortach jest wielki napis Niechorze, przy którym turyści robią sobie zdjęcia. Johanka też 🙂

Ruszamy się z kanapy, bierzemy współmałżonka, dzieci, wnuki, kierunek : województwo zachodniopomorskie: Niechorze!

Ładujemy akumulatory na nadchodzące jesienne wieczory!

Johanka

Poprzedni artykułTrzebusz z zabytkowym kościołem pw św. Józefa Oblubieńca
Następny artykułBielkowo warte odwiedzenia
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj