Jechałam tu w drodze do zwiedzania Pustyni Błędowskiej, natrafiłam na ciekawy kościół. Jak zazwyczaj bywa, zatrzymaliśmy się i zwiedziliśmy.
Dwa słowa o Chechle
„Chechło – wieś w Polsce, położona w województwie małopolskim, w powiecie olkuskim, w gminie Klucze.
W latach 1954–1961 wieś należała i była siedzibą władz gromady Chechło, po jej zniesieniu w gromadzie Klucze. W latach 1975–1998 w województwie katowickim.
Wieś powstała prawdopodobnie w XI wieku. Nazwa pochodzi od chechła, dawnego określenia ziemi bagiennej. W XIV wieku był kościół, splądrowany w 1308 przez najemników Jana Muskaty. Parafia w Chechle w 1326 roku zaliczana była do dekanatu sławkowskiego.
Pod rokiem 1326, w bulli papieża Jana XXII Chechło występuje jako Hehel[6].
W końcu XV wieku miała w Chechle majątki szlachta pieczętująca się herbami Ostoja, Pilawa i Przeginia.”
źródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Chechło_(województwo_małopolskie)

Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
„We wsi znajduje się kościół pod wezwaniem NMP, z rokokowym ołtarzem z obrazem Matki Bożej z dzieckiem. Tutejsza parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny przynależy do dekanatu jaroszowieckiego w diecezji sosnowieckiej.”
źródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Chechło_(województwo_małopolskie)#Religia




Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chechle
„Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chechle – parafia rzymskokatolicka, w Chechle, położona w dekanacie jaroszowieckim, diecezji sosnowieckiej, metropolii częstochowskiej, w Polsce.
W XIV wieku istniał tu już kościół, splądrowany w 1308 przez najemników biskupa Jana Muskaty. Parafia wzmiankowana została w sprawozdaniu z poboru świętopietrza sporządzonym przez Andrzeja de Verulis pośród parafii dekanatu sławkowskiego diecezji krakowskiej w 1326 pod nazwą Chechel[1] i ponownie w 1327[2].”
źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Parafia_Narodzenia_Najświętszej_Maryi_Panny_w_Chechle




Ciekawe jest wnętrze kościoła. Zobaczcie sami.










Podsumowanie
Za murem kościoła dostrzegłam zabytkowy budynek , który mi się spodobał. To są właśnie uroki zwiedzania spontanicznego.
Johanka















