Centawa woj. opolskie – kamień ” na rozjazdach” ciekawa inicjatywa społeczna w ramach ruchu Odnowy Wsi

0
341

Z powodu zamknięcia wjazdu do Strzelec Opolskich od strony Szczepanka, jeżdżę teraz do pracy przez Centawę, następnie przez Błotnicę Strzelecką, Warmątowice.

Ma to swój urok, od jakiegoś czasu widziałam ten kamień na mini rondzie, ale nie wiedziałam co na nim pisze.

W pewien wrześniowy poranek, kiedy ruch na drodze nie był duży, zatrzymałam auto, zrobiłam zdjęcia.

Lokalna inicjatywa

Element humorystyczny

Kiedy z kolei ujrzałam kolejny kamień z tabliczką na drodze w kierunku cmentarza w Centawie, z nadzieją na odkrycie ciekawego miejsca historycznego podążyłam w celu zrobienia zdjęcia.

Śmiałam się w przysłowiową garść, bo sami zobaczcie. 🙂 Faktycznie, hołd czynowi społecznemu jako żywo przypomniało mi czasu słusznie minione. Ale to takie moje skojarzenie.

Podsumowanie

Zwracajcie uwagę na małe szczegóły, czasem nie jest to coś wartego uwagi, ale można się pośmiać, jak ja przy drugim kamieniu.

Johanka

Poprzedni artykułJasionna – kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa – powiat jędrzejowski, woj. świętokrzyskie
Następny artykułCentawa – woj. opolskie zabytkowy kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny z 1253 roku
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj