Borowo województwo lubelskie, krzyż przy drodze z 1909 roku

0
660

W sierpniu 2024 roku jedynie tu przejeżdżaliśmy.

Zawsze w czasie moich „Wypraw Johnaki”, kiedy widzę coś interesującego, proszę mojego wspaniałego Małżonka o zatrzymanie się, o ile jest taka możliwość i miejsce, a ja udaję się robić zdjęcia.

Tak było i tym razem. Warto było się zatrzymać.

Dwa słowa o wsi Borowo

Borowo – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie chełmskim, w gminie Siedliszcze[3][4].

W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa chełmskiego.

Obok miejscowości przepływa niewielka rzeka Mogilnica, dopływ Wieprza.”

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Borowo_(województwo_lubelskie)

Krzyż przy remizie z roku 1909

Krzyż przy drodze zwrócił moja uwagę, zatrzymaliśmy się i poszłam zrobić zdjęcia.

Podsumowanie

Jak widzicie, w czasie podróży spontanicznych można znaleźć takie perełki. Lubelszczyzna jest piękna.

Zapraszam.

Johanka

Poprzedni artykułKroczyce – pomnik przy drodze- kogo upamiętnia?
Następny artykułHostynne woj. lubelskie, piękny drewniany budynek przy wjeździe do wsi
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj