Poznajmy się -dziś Pan Kazimierz z Sosnowca!

0
1090

Poznajmy się -dziś Pan Kazimierz z Sosnowca!

Poznajmy się.

Mam na imię Joanna i jestem redaktorem wpółprowadzącym stronę www.50ok.pl i oraz siostrzany fanpage na FB 50ok, gdzie piszę jako Johanka (gdyż jestem Ślązaczką).

Ja i Redaktor Naczelny Paweł – piszemy dla ludzi 50+ ,ale nie tylko, wiemy o tym , że mamy sympatyków w różnym wieku.Jedną z najaktywniejszych osób, która  czyta nasze posty, lajkuje zdjęcia i dodaje komentarze jest pan Kazimierz z Sosnowca.

Pragniemy wciąż doskonalić naszą stronę, stąd świetna okazja, by poznać kolejną osobę wśród Was, drodzy Sympatycy.

Chcieliśmy poznać bliżej Pana Kazimierza z Sosnowca  – aby docenić go poprzez ten wywiad za nadzwyczajną aktywność na naszej stronie.

Tę tradycję będziemy kontunuować,z wybranymi przez nas członkami naszej społeczności www.50ok.pl, tej ze strony z z FB.

Dzień dobry, Panie Kazimierzu. Chciałabym serdecznie podziękować za zgodę na poniższy wywiad, jestem zaszczycona.

– Panie Kazimierzu, skąd pan pochodzi/gdzie pan mieszka ?

Jestem rodowitym zagłębiakiem i mieszkam w Sosnowcu. To miasto, którego historia powoli zaczyna być odkrywana i wygląda na to, że atmosfera miasta na styku 3 zaborów, mieszanki religii, kultur, kapitałów: wielkiego bogactwa i skrajnej biedy -może stać się świetnym tłem dla powieści o burzliwych czasach drapieżnego kapitalizmu, a następnie przemian społecznych. To dość dziwne, że dopiero teraz dowiadujemy się o ciekawych epizodach sosnowieckich z powstania styczniowego, burzliwych początków XX wieku a następnie I i II wojny światowej. Niewiele osób wie, że Sosnowiec był w miarę spokojną przystanią dla walczących w powstaniach Ślązaków i kto wie,  jak potoczyłyby się losy Śląska, gdyby nie wsparcie z Zagłębia. Pozostawmy to historykom i badaczom.

– Jakie ma pan hobby, jak spędza wolny czas?

Moim hobby są wędrówki po górach z ulubionym psem Kokosem. Szczególnie lubię Beskidy, piękne o każdej porze roku i przyjazne dla turystów. W górach widać , jak poprawia się jakość powietrza –  co może zabrzmieć paradoksalnie w czasach, w których walczymy ze smogiem. Ale coraz częściej zdarza mi się z beskidzkich szczytów : Skrzycznego, Baraniej Góry czy Pilska,  oglądać oddalone o dziesiątki czy setki kilometrów słowackie Tatry, Fatrę czy czeskie Beskidy.

-W  jaki sposób dowiedział się pan o naszej stronie?

Znajoma zaprosiła mnie do polubienia i bardzo się cieszę, że dałem się namówić.

– Czy tematyka naszej strony jest panu bliska? Proszę o kilka refleksji.

Strona zawiera dużo wspomnień z dawnych lat, co zawsze przypomina nam czasy młodości. Ja jednak zawsze pamiętam, że czasy PRL to nie tylko zabawne scenki, które stały się potem tłem filmów Stanisława Barei. Ale to też było zniewolenie naszego kraju, ogólna szarość i beznadzieja. Ludzie wybitni i zdolni mieli małe szanse na osiągnięcie sukcesów międzynarodowych. Nie było swobody podróżowania, głoszenia własnych poglądów, prowadzenia działalności gospodarczej. Niestety , wielu ludzi zapomina o tym i kreuje obraz PRL-u jako szczęśliwej i bardzo wesołej krainy, którą ktoś celowo zniszczył.

– Co najbardziej pana  interesuje?

Najbardziej interesuje mnie szczęście mojej rodziny – ukochanej żony i dwóch doroslych synów, którzy skończyli już studia i dobrze sobie radzą w życiu zawodowym.

Żaden z nich nie myśli o emigracji zarobkowej, z czego się bardzo cieszę.

Czy ma pan i ulubionego aktora/aktorkę ? Jakie kino pana interesuje?

Nie jestem znawcą kina, a już szczególnie filmów tzw. trudnych. Zdecydowanie preferuję kino rozrywkowe, lekkie i pozwalające na oderwanie się od trudnej często rzeczywistości. Moją ulubioną aktorką jest Sandra Bullock ,a aktorem Clint Eastwood. Ulubioną polską parę tworzą : Beata Tyszkiewicz i Janusz Gajos.

– Czy uważa pan , że miniony czas PRL miał swoje dobre strony ( nie mówię o polityce), ale o życiu codziennym?

Jak już wspomniałem PRLu dobrze nie wspominam, choć jako ze pochodzę z górniczej rodziny, nie mogę powiedzieć, żeby rodzina klepała biedę. Nie dostrzegam żadnych pozytywów w postaci tanich wczasów – dziś zdecydowanie więcej ludzi wyjeżdża na wakacje , nie tylko krajowe czy tanich mieszkań itp. zdobyczy ustroju socjalistycznego.

Natomiast inaczej wyglądały wtedy stosunki międzyludzkie. Tyle, że dzisiejsze wyobcowanie to 'zasługa’ internetu i telefonów komórkowych, które z jednej strony zbliżyły ludzi z całego świata, ale oddaliły przyjaciół czy rodziny. Kiedyś ludzie odwiedzali się w domach, bo nawet telefony stacjonarne były rzadkością, a dziś taka niezapowiedziana wizyta domowa to zwyczajny nietakt.

-Co w naszej stronie się panu podoba,a co można zmienić?

Nic bym nie zmieniał. Niech dalej będzie spontaniczna, wspominkowa i wesoła.

– Czy interesuje Pana artykuł o konkretnej osobie publicznej?

Chetnie przeczytałby o mojej ulubionej polskiej piosenkarce Hannie Banaszak. Wstyd się przyznać, ale choć udało mi się zobaczyć na żywo gwiazdy światowej muzyki z Paulem McCartneyem włącznie – to nie byłem na koncercie Pani Hanny.

Na szczęście moja ulubiona wokalistka regularnie koncertuje i mam nadzieję nadrobić braki.

 Dziękuję za rozmowę naszej przemiłemu Sympatykowi.

Z przyjemnością również dziękuję !

Miłego dnia Panie Kazimierzu !

Johanka

Kochani, będziemy „wyławiać”  wśród was-  takich  cudownych ludzi, jak Pan Kazimierz .

A ja  obiecuję robić wywiady z tymi osobami!

Dla Was to wszystko robimy na www.50ok.pl  a bez Was nie istniejemy!

 Johanka

 foto: Zamek Sielecki – fot. bastet78

żródło:http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/9366,sosnowiec-zamek-sielecki-(1620).html

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj