Twoje dzieci i wnuki mogą być narażone na wadę wzroku!

Wszyscy wiemy, że wiele naszych cech odziedziczyliśmy po rodzicach, od koloru włosów i oczu po cechy charakteru. Geny mają także wypływ na nasze predyspozycje zdrowotne. Badania[1] wykazały, że u dzieci rodziców dotkniętych miopią znacznie częściej rozwija się krótkowzroczność. W przypadku stwierdzenia tej wady wzroku u obojga rodziców, ryzyko wystąpienia jej u ich potomstwa wynosi 80%. Jeśli masz problemy ze wzrokiem sprawdź, czy problem nie dotyczy też twoich dzieci lub wnuków.

Narastający problem krótkowzroczności

Badania przeprowadzone przez WHO potwierdzają, że krótkowzroczność jest najczęstszą przyczyną obniżenia jakości wzroku. Ryzyko pojawienia się tej wady dotyczy szczególnie dzieci, które spędzają coraz więcej czasu na pracy wzrokowej w bliskich odległościach, przed komputerem oraz telefonem, a coraz mniej na zabawie na świeżym powietrzu, przez co ich wzrok ulega pogorszeniu. Przewidywania wskazują, że za kilka lat nawet co druga osoba na świecie będzie zmuszona do noszenia soczewek kontaktowych lub okularów korekcyjnych właśnie ze względu na krótkowzroczność.

Dzieci często nie potrafią same zauważyć, że komfort ich widzenia się pogarsza, a zabiegani rodzice mogą nie dostrzec niewielkich zmian w ich zachowaniu. Pierwsze oznaki problemu – mrużenie oczu, siadanie coraz bliżej ekranu czy tablicy, bóle głowy, trudności z koncentracją – mogą też być interpretowane jako np. zmęczenie. A to właśnie wczesna diagnoza jest kluczem do spowolnienia progresji wady i uchronienia dziecka przed poważnymi konsekwencjami braku korekcji.

Wczesne wykrywanie krótkowzroczności jest niezwykle istotne. Rola ta spoczywa na rodzicach, dziadkach oraz innych członkach rodziny, którzy mogą zauważyć pierwsze objawy problemów ze wzrokiem i pójść z dzieckiem na badanie kontrolne do okulisty lub optometrysty. Niekorygowana krótkowzroczność może w skrajnych przypadkach prowadzić nawet do ślepoty. Za to wykrycie jej w jak najwcześniejszym stadium i zastosowanie metod spowalniania rozwoju miopii pozwala to ryzyko znacząco zmniejszyćWszystko zatem w rękach najbliższych, aby dbali i troszczyli się o wzrok swoich dzieci. – podkreśla Sylwia Kijewska, ekspert firmy Hoya.

Dziadkowie mogą pomóc w diagnostyce wnuków

Mówi się, że rozpieszczanie wnuków to przywilej dziadków. Przywilejem jest też możliwość zadbania o ich zdrowy rozwój i dobre widzenie. To właśnie dziadkowie (choć nie tylko) mogą zwrócić uwagę na niepokojące objawy pogarszającego się wzroku, uczyć wnuki zasad higieny pracy wzrokowej czy przypominać o badaniach kontrolnych.

Dziadkowie, oprócz zwracania uwagi na przejawy rozwijającej się wady wzroku, mogą być też dla wnuków wsparciem w profilaktyce – regularne badania kontrolne przydadzą się i najmłodszym, i seniorom. Zabawa na świeżym powietrzu zamiast seansu przed telewizorem, przypominanie o przerwach w czasie odrabiania lekcji mogą wpłynąć na opóźnienie pojawienia się wady i jej wolniejszy rozwój – dodaje Kijewska.

Chociaż nie możemy walczyć z naszymi genami, dbanie o nasze oczy jest naszą odpowiedzialnością. Dobre zdrowie oczu to coś, co wielu z nas uważa za oczywiste i prawdopodobnie nie znamy prawdziwej wartości naszego wzroku, dopóki nie zacznie się pogarszać. Ważne jest również, aby wiedzieć o historii wad wzroku i chorób oczu w rodzinie, aby zrozumieć indywidualne ryzyko rozwoju określonych nieprawidłowości.

Z krótkowzrocznością można walczyć

Wśród wielu rodziców i osób starszych zrodziło się przekonanie, że jeśli są krótkowidzami, to ich dzieci skazane są na krótkowzroczność. Rzeczywiście, miopia ma silne uwarunkowania genetyczne. Jednakże, jak pokazują najnowsze badania, można w bardzo dużym stopniu opóźnić moment wystąpienia wady i spowalniać jej progresję już po pierwszej diagnozie.

Odpowiednio wczesna diagnostyka nie jest jedynym rozwiązaniem pomagającym w walce z progresją krótkowzroczności u dzieci. Obecnie coraz więcej osób decyduje się na korzystanie z okularów, które nie tylko są wygodne na co dzień, ale także spowalniają progresję wady wzroku. Najnowszą metodą pozwalającą na spowolnienie progresji krótkowzroczności są soczewki okularowe wykorzystujące technologię D.I.M.S. (Defocus Incorporated Multiple Segments). Powoduje ona krótkowzroczne rozogniskowanie w peryferyjnych częściach siatkówki, dzięki czemu oko nie jest stymulowane do szybszego wzrostu i w konsekwencji postęp krótkowzroczności jest wolniejszy średnio o 60% w porównaniu ze standardowymi soczewkami jednoogniskowymi[2]. Na świecie te szkła stosuje się z powodzeniem już od kilku lat, w Polsce innowacyjna metoda korekcji dostępna jest od jesieni 2021 r.


[1] Zhang, Xiaoyu et al. “Association between parental myopia and the risk of myopia in a child.” Experimental and therapeutic medicine vol. 9,6 (2015): 2420-2428. doi:10.3892/etm.2015.2415

[2] Lam CSY, Tang WC, Tse DY, Lee RPK, Chun RKM, Hasegawa K, Qi H, Hatanaka T, To CH. Defocus Incorporated Multiple Segments (DIMS) spectacle lenses slow myopia progression: a 2-year randomised clinical trial. British Journal of Ophthalmology. Published Online First: 29 May 2019. doi: 10.1136/bjophthalmol-2018-313739

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here