Strona główna Podróże Polska Kobło woj. lubelskie – urzekający przystanek koło przedszkola

Kobło woj. lubelskie – urzekający przystanek koło przedszkola

0
Kobło  woj. lubelskie – urzekający przystanek koło przedszkola

Przejeżdżałam tu tylko, ale musiałam się zatrzymać, aby zrobić zdjęcia, bo miejsce było jak z bajki.

Dwa słowa o Koble

Kobło – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie hrubieszowskim, w gminie Hrubieszów[5][6].

W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa zamojskiego.

Wieś stanowi sołectwo gminy Hrubieszów[7]. Według Narodowego Spisu Powszechnego (III 2011 r.) liczyła 284 mieszkańców i była dziewiętnastą co do wielkości miejscowością gminy Hrubieszów[8].

Wierni Kościoła rzymskokatolickiego należą do parafii Przemienienia Pańskiego w Szpikołosach[9].”

źródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Kobło_(województwo_lubelskie)

Cudowny przystanek

Przystanek jest malowniczy, choć może jego okolica nie jest imponująca, ale widać, że ktoś tu miał wizję artystyczną.

Podsumowanie

Zapraszam w te rejony, naprawdę wielokrotnie się zdziwiłam, jakie małe cudeńka znajduję. Podróże spontaniczne mają swój urok, dlatego w nich uczestniczę.

Johanka

Poprzedni artykuł Świlcza – kościół Wniebowzięcia Maryi Panny
Następny artykuł Zawalów – kościół Matki Bożej Różańcowej woj. lubelskie
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj