Jak wiecie , jestem od ponad roku szczęśliwym posiadaczem działki ROD, zwanej potocznie RODOS. To chyba najlepszy zakup w czasach pandemii. Można wypoczywać „u siebie” i bez maseczek. Nie bez znaczenia jest obserwowanie pięknych kwiatów, ale nie tylko. Pokrótce opowiem, co warto zrobić w kwietniu i maju na działce. Wiedzę czerpię od moich sąsiadów – doświadczonych działkowców.

Co robiłam w kwietniu na działce

Sama natura nam mówi, że trzeba wysiewać koper, rzodkiewkę ,cebulę, marchew i pietruszkę. Wiadomo, jako początkujący działkowiec, muszę zawsze poczytać zalecenia wysiewania na opakowaniu, odnośnie głębokości, odległości oraz odpowiedniego przygotowania podłoża.

Rzodkiewka wymaga wysiania co 1,5 cm, w dziurkach o głębokości ok.1,5 cm, w rządkach po ok 10 cm. Taki sposób postępowania powoduje, że nie będzie potrzebne tzw. przerywanie, czyli usuwanie zbędnych roślinek.

Po zrobieniu dziurek wlałam do każdej wody i czekałam aż wsiąknie. To przyspiesza kiełkowanie. Po około 8 tygodniach możemy przy sprzyjających warunkach liczyć na zbiory. Nie wiem czy wiecie, ale liście rzodkiewki smakują równie dobrze jak korzenie i mają dużo soli mineralnych i witamin.

Sałatkę siejemy w małych ilościach, nasiona wysiewamy w półcieniu, co tydzień, przez dwa miesiące. Wskazane jest przerywanie siewek, ważne by odstępy były do 5 cm. Po upływie 4-8 tygodni, kiedy liście mają 10-12 cm, zbieramy je ścinając ok. 2 cm nad powierzchnią gleby. Dzięki temu rośliny ponownie urosną o będą kolejne zbiory, trik ten powtarzamy nie więcej niż 3 razy.

Sałata jest wymagająca, wymaga ciągłego podlewania i zasilania cotygodniowego płynnym nawozem.

Ja nie mam na działce, ale sąsiedzi mają forsycje, one pięknie kwitną. Krzew ten lubi słoneczne, ale osłonięte od wiatru miejsca. Usuwamy pędy po kwitnieniu. Kto ma, strzyże lawendę, jeśli zapomnieliśmy o tym jesienią.

Kwiecień to najlepsza pora na sadzenie drzew i krzewów owocowych, co uczyniliśmy, mamy piękną gruszę , która zapewne będzie nas cieszyć wiele lat, jak urośnie. Zanim ją posadziliśmy. uzupełniliśmy wykopaną dziurę ziemią z kompostu, wbiliśmy palik, by sadzona miała oparcie. Ziemię wokół pnia dokładnie ubiliśmy i podlaliśmy.

Zależy to od pogody, kwiecień nas nie rozpieszczał, ale to był czas na nowe byliny, można porozdzielać stare , nie tylko przez podziała, ale sadzonkowanie.

Ważne: ze smagliczki, bławatki, lewkonie, słoneczniki , czy trawy ozdobne, nie lubią pikowania.

Pamiętajmy o dbaniu o trawnik, ciągle deptany. Zatem : kosimy często, zostawiając go na wysokości 2-9 cm. Trawnik potrzebuje azotu, potasu i fosforu. Trawa jest wtedy piękna, w sklepie ogrodniczym doradzą wam odpowiedni preparat.

Zioła na działce

Powinny rosnąć na każdej działce, gdyż wabią pożyteczne owady, i korzystnie wpływają na sąsiednie rośliny.

Na przykład bazylia odstrasza drażniące nas komary, wydzielając przy tym piękny zapach. Mszyce ,które przywabia zapach nasturcji, nie przejdą na inne rośliny. Ja mam liście mięty, które wrzucam do wody i mam cudowny chłodzący i orzeźwiający napój.

Jeśli mamy zioła w doniczkach, pamiętajmy o ich podlewaniu i nawożeniu oraz o ich obracaniu, by je równomiernie nasłoneczniać.

Pamiętajmy, że nie wszystkie rośliny lubią słońce, ale pietruszka, szczypiorek czy melisa dobrze znoszą zacienienie.

Zdrewniałe fragmenty ziół. : szałwia, tymianek, majeranek czy lawenda powinny być na wiosnę przycinane.

Chwasty i … mrówki

Wiosna to dobrzy czas na walkę z chwastami, po wyrwaniu sypiemy na ścieżki korę.

Sporym wyzwaniem są też mrówki, które potrafią utrudnić życie działkowca, dostają się nawet do altanki. Można zapobiec ich wchodzeniu do naszych pomieszczeń, bo są stosowne preparaty, lecz trzeba mieć na względzie, że owady te robią wiele pożytecznego – spulchniają glebę poprawiając jej drenaż.

Kwiecień to był dobry czas na sadzenie żywopłotów i pnączy. Jak ktoś ma siłę i środki, może pokusić się o skalnik, ale to wymaga zaawansowanej wiedzy ogrodniczej, warto poprosić o porady fachowców.

Nasz azyl

Warto zadbać o miejsce wypoczynku, jakieś zadaszenie, pawilon, wiele sklepów oferuje w tym temacie różne warianty. Ja zakupiłam dwa metalowe domki, w jednym mam sprzęt ogrodniczy, drugi służy grillowaniu, mam tam talerze i wszystkie akcesoria, wodę, przyprawy.

Niedługo opiszę, co w maju robimy na naszym RODOS. Jestem początkującym działkowcem i „wsiąkłam na amen”.

Mąż lubi prace w ogrodzie i ma do tego talent. Ja staram się pomagać w pracach porządkowych i niektórych przy sadzeniu.

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here