fot.Johanka

Wydział budowlany boł dla mie szkołom życio. Czowiek sie nauczył obowiązków. Jo co rano o 6.00 – musiałach łoświecić światła na całym wydziale, poskludzać ( posprzątać ) w ausgabie ( narzędziowni), pilnować coby zeltra ( wody mineralnej ) nie brakło. I wykonywać polecynia majstra Wilusia, kierego żech bardzo szanowała.

Doszkolanie kluczym do sukcesu

Na 13 leciałach na banhow (dworzec) na cug ( pociąg ) do Opola. Chodziłach tam do szkoły ekonomicznyj na ulicy Kościuszki trzy razy w tydniu ( w tygodniu). Huta mi pozwoliła cobych się szkoloła.

Moja szkoła pomaturalno miała 2 lata nauki. Mieli my super fajnych rechtorów (nauczycieli) , nojbarzyj pamyjntom paniom profesor Woszek. Łona mie nauczyła ksiyngowości i rachowanio ( liczenia;rachunków ). Łona była dlo mie wzorem i ikonom. Terozki żodyn nie docynio rechtorów, ale jo wiam, fto boł fto ( kto był kim).

Pełen szacun ,Pani Profesor ! ( jak godajom modzi).

Gryfne (ładne ) ksionżki ło ślonskiej godce znajdziesz tukej

Pewnygo dnia do ausgaby przyszoł tata mojej kamratki (koleżanki) ze szkoły po jakieś narzyndzie. Jak mie poznoł, spytoł co jo sam robia, bo wiedzioł, bo jo miała świadectwo z bioło czerwonom szlajfkom ( wstążką, paskiem ) a siedza w arbaitancugu ( ubraniu roboczym ) na budowlanym. We skrócie pedziałach, jak mie oszydzili ( oszukali ) w kadrach, kej miałach po posadzie intyndynta w Długopolu Ponikwie być w ksiyngowości a wylondowałach w ausgabie.

On sie za gowa chycił ( chwycił za głowę ) i pedzioł , wiesz a mie referyntka Hildka uciekła do Enerefu ( dawne RFN) i nie mom nikogo w biurze i czy bych nie przyszła. Takie boły czasy, że ludzie ciepali ( rzucali) robota i wyjeżdżali do Niemiec. I nie wracali.

Pójście do biura, do mie boło to spełniynie marzeń, ale jo musiała iść do mojego kierownika, tego co mie doł szansa i przyjoł do huty na budowlany.

Ciepłach „ubogo” afa ( zrobiłam biedną minę ) . Pedziałch mu co i jak, on się ośmioł ( uśmiechnął ), pedzioł ( powiedział ) – dziewczyno, jak masz szanse , idź. ( łon nie godoł po naszymu).

Z wdzincznosciom spojrzałach na pana Kierownika, kiery mi umożliwił dalszo kariera we hucie.

I tak Johanka trefiła do biura Transportu Kolejowego Huty imienia Karola Świerczewskiego :).

Ale to już temat na inkszo (inną ) łopowieść.

Pilnujcie naszej strony! Czekejcie na dalszy ciong ! ( czekajcie na ciąg dalszy ).

Johanka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here