Fotograf śmierci – Annie Solomon- recenzja

0
118

Jak wiecie mam wiele książek, które kupuję na popularnym portalu aukcyjnym, za tzw.”małe” pieniądze.

W książkę , którą tu opiszę, „zainwestowałam” całe 3 złote.:)

Chyba było to najlepiej wydane 3 złote w moim życiu !

Kim jest autorka książki

Annie Solomon należy do czołówki autorek thrillerów romantycznych, gdzie oprócz wątku kryminalnego jest też miłość, pięknie opisane emocje między bohaterami.

Wydała ona swą pierwszą powieść w 2003 roku. Od tej pory każda z wydanych książek zwiększa jej grono wiernych czytelniczek. Jej opowieści są nagradzane w amerykańskich rankingach , w gatunku – w nurt którego się wpisała.

Jest też laureatką RITA Award 2007, jak może nie wiecie, drodzy Sympatycy 50ok.pl , ale to najważniejsza nagroda w Ameryce w dziedzinie literatury kobiecej. Czasopismo Romantic Suspense Reviews ocenia jej książki na najwyższe noty.

Inne jej powieści to: Śmiertelny grzech; Mroczna tożsamość; Zaślepienie oraz Fotograf śmierci, właśnie recenzowany przeze mnie.

Niestety na naszym rynku wydawniczym są tylko te, a przecież wydała ich znacznie więcej.

Fotograf śmierci

Gillian jest fotografką, która prowadzi artystyczne życie. Pochodzi z bogatej rodziny, w której jest wiele tajemnic. Na jej oczach brutalnie zabito jej matkę -byłą modelkę , która ją samotnie wychowywała, w skromnych warunkach, poza rezydencją bogatych rodziców .

Mała Gillian widziała zbrodnię i nigdy nie zapomniała. Zabójca powiedział jej na odchodnym, że jak coś piśnie, wróci po nią...

Całe życie odtąd będzie naznaczone śmiercią, traumą i cierpieniem. Nie ma wsparcia babki, która chowa emocje głęboko oraz dziadka, który jest tzw. starej szkoły i nie okazuje uczuć. Ale czy do końca? Jacy okażą się dziadkowie?

Jako artysta – fotograf Gillian przedstawia sama siebie na fotografiach jako ofiarę różnych zabójstw, co wzbudza wiele mieszanych a nawet negatywnych odczuć w społeczeństwie. Zdjęcia są bardzo realistyczne, pełno krwi, wszystko wygląda jako autentyczne miejsca zbrodni. Jej celem jest bowiem sprowokować zabójcę matki, bo po nią przyszedł, bo jej życie jest dla niej cierpieniem, brak w nim sensu.

Przy życiu trzyma ją wieloletnia przyjaciółka ze szkoły, która jest jej agentem, impresariem, a po godzinach prawdziwą przyjaciółką. Ale czy do końca tak jest, doczytajcie.

Wszystko zmienia się , gdy znajduje się zabójca, który realizuje artystyczne wizje z fotografii Gillian w realu, zabija niewinne kobiety, stylizując miejsca zbrodni na miejsca z fotografii artystki.

Gillian jest przerażona, grozi jej morderstwo, dostaje pogróżki i listy pełne jadu i nienawiści.W końcu bogata babka i dziadek wynajmują profesjonalną ochronę.

Czy szef ochrony, były gliniarz – obecnie poza policją – Ray Pierce – opanuje sytuację, jak się ukształtują relacje między nimi, czy okiełzna niespokojny temperament artystki -fotograf? Jakie tajemnice wyjdą na jaw?

Czy zabójca zostanie schwytany i jak się to rozwiąże? O nie, tego nie zdradzę.

Powiem jedno, akcja jest wartka, napięcie i mroczne okoliczności nie pozwalają się nudzić przy tej książce.

Czytelniczki łaknące scen miłosnych będą zadowolone. Pod tym względem oceniam książkę na solidne +4.

Podsumowanie

Książkę czyta się szybko, a dzień czy wieczór poświęcony lekturze pozawala oderwać się od codziennych trosk.

Nie będzie to czas stracony. Po przeczytaniu książki myślałam o niej cały dzień. Naprawdę mi się podobała.

Trochę przypomina thrillery romantyczne Elizabeth Adler, ale jednak jest inna.

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj