Seniorzy muszą płacić za windę zawyżone opłaty?

0
3553

Pani Zofia Dydak mieszka na ulicy 11 listopada od 1986 roku, a w ogóle w Sosnowcu od 30 września 1977 roku, gdy z mężem i synem Krystianem przyjechali z Sanoka.

Pracowała w Hucie Katowice i była też przewodniczącą wydziałowego koła Ligi Kobiet. Bardzo miło wspomina ówczesnego dyrektora Huty Pana Naporę, który zawsze, gdy ją widział, to żartował, że „idzie mój rozmiar”, bo też był wysoki.

Sławomir Kurek: Po tylu latach czuje się Pani bardziej związana z Podkarpaciem, czy z Zagłębiem?

ZD: Czuję się już dawno Zagłębianką, chociaż był taki moment na początku w naszym pierwszym mieszkaniu w Sosnowcu, że chciałam uciekać.

Byłam już spakowana, a mężowi przygotowałam zapas jedzenia w lodówce.

Windy tam wtedy nie jeździły, nie było ciepłej wody, dzieci były małe w głębokich wózkach i co chwilę z którymś do szczepienia i lekarza trzeba było jeździć. Mieszkanie było małe, przy dorastających dzieciach było już za ciasno i przeprowadziliśmy się potem do tego, gdzie do dzisiaj mieszkam.

SK: Nie planowała Pani wrócić w rodzinne strony?

ZD: Nie. Nie zamierzam się wyprowadzać, choćby z tego powodu, że mam dobrych sąsiadów. Od jednych mam klucze do mieszkania oni mają do mnie. Pojechali teraz na działce porobić, to chodzę i kwiatki podlewam i wietrzę. Jedna znajoma pani też mi odradza i mówi, żeby się nie wyprowadzać. Ona posłuchała wnuka, który się z nią zamienił, bo chciał mieszkać blisko baru, który prowadził. Ta pani teraz bardzo żałuje, za nic nie może się przyzwyczaić, usycha z tęsknoty, nie ma swoich lekarzy, swoich kątów znajomych, wspomnień i pamiątek. Na starym miejscu trzeba więcej zapłacić, ale jest się u siebie.

Moje mieszkanie jest można powiedzieć trochę zagracone, bo mam dużo różnych bibelotów, pamiątek jeszcze z Sanoka. Gdy odjeżdżałam, to klientki tyle mi naprzynosiły takich różnych, ja to wszystko czyszczę i sobie wszystko przypominam.

Największym problemem są opłaty za windę!

ZD: Kiedyś płaciło się stało kwotę a teraz zależy od wielkości mieszkania. Kiedyś płaciłam miesięcznie 13,30 zł a teraz płacę 50,72 zł, co daje rocznie  dodatkowo 449,04 zł. I będzie to rosnąć, bo do tej opłaty za windę wchodzi też prąd, którego cena przecież nie będzie maleć. Spółdzielnia się tłumaczy, że ustawa tak nakazuje a przecież są spółdzielnie, gdzie jest po staremu.

Pisałam też raz do rady nadzorczej naszej spółdzielni, że to jest nie w porządku, bo przecież to nie ludzie starsi ją głównie używają i niszczą. Wiem, że wcześniejsza rada nadzorcza była przeciwna, ale za nowej to zostało przeprowadzone. Ja byłam raz na zebraniu spółdzielców, ale nie wytrzymałam tam 6 godzin siedzenia i kłótni. Rozumiem, że czasem trzeba zapłacić nawet ku chwale ojczyzny, ale takich głupot ja nie uznaje. To nie chodzi nawet o pieniądz, ale o sprawiedliwość.

SK: Wszyscy mieszkańcy w Pani bloku się na te opłaty skarżą?

ZD: Wszyscy sąsiedzi w bloku mają ten sam problem, ale oczywiście najbardziej poszkodowane są osoby mieszkające same.

W naszej klatce jest parę takich samotnych osób. Pan Zbyszek, mój sąsiad mieszkający piętro niżej miał brata prawnika, który też się zainteresował tą niesprawiedliwością, ale sąsiad w międzyczasie zmarł i jego brat zapewne stracił zainteresowanie problemem obcych mu osób- takiego mam pecha.

Ja wiem, że winda jest dla ludzi i po to, aby nią jeździć, ale najgorzej jest teraz latem. Gdy w bloku są rodziny z małymi dziećmi, to winda nie odpoczywa: na kocyk, z kocyka, po piłkę, do szkoły, ze szkoły, z kolegami do domu, koledzy sami przychodzą, z pieskami trzy razy dziennie. Nawet nie ma co porównywać kto więcej korzysta z wind, czy całe rodziny, czy osoby samotnie mieszkające, często starsze i niekiedy ze zdrowiem niepozwalającym w ogóle na wychodzenie z domu. A płacić trzeba co najmniej tyle samo, jak nie więcej.

Wygląda na to, że my, osoby starsze mamy ze skromnej emerytury dopłacać do 500+, tym, którzy mają często przynajmniej dwie wypłaty podsumowuje rozgoryczona Pani Zofia.

Czy to tylko indywidualny problem czy zła praktyka wszędzie? Napisz do nas

Czytaj więcej o innych problemach mieszkaniowych seniorów.

Sławomir Kurek – Prezes Fundacji Vicinitas pomagającej osobom starszym oraz przedsiębiorcom pracującym w obszarze „Srebrnej gospodarki”. Założyciel portalu rabatseniora.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj